- Ponad milion dorosłych mieszkańców Nowego Jorku nie może brać udziału w lokalnych wyborach. To jest 20% dorosłych w Nowym Jorku i więcej niż liczba ludności w 11 stanach! Czy można to nazwać demokracją?
- Każdego roku emigranci w Nowym Jorku płacą 18.2 bilion dolarów podatków stanowych według tych samych stawek co obywatele amerykańscy. Niestety, w zamian nie przysługują im te same prawa. To jest opodatkowanie bez representacji.
- Coraz więcej emigrantów łączy sie i wspiera pracownicze związki, ale nie mogą skutecznie wpływać na wybranychprzedstawicieli by ci popierali proponowane przez związki zawodowe ustawy o dostępnosci do tanich mieszkań, wysokiej jakości szkolnictwa, i opieki zdrowotnej w naszym rejonie.
- Emigranci głosowali we wszystkich wyborach pszez pierwsze 150 lat historji Stanów Zjednoczonych. Rodzice, którzy nie mieli obywatelstwa głosowali w szkolnych wyborach pzez ponad 40 lat do roku 2003 , kiedy to szkolne zarządy zostały rozwiązane.
- Nie ma nic w Konstytucji Stanów Zjednoczonych a także w Konstytucji Nowego Jorku co zabraniałoby zmienić prawo wyborcze, które daje emigrantom prawo do głosowania.
- W ponad 40 krajach świata i 6 miastach w stanie Maryland emigranci mogą głosować.
- The Voting Rights Restoration Act (Intro 2006-245) było znowu przedstawione Komisji Ustawodawczej Nowego Jorku w kwietniu, w 2006 roku. Ta zapropowana ustawa obecnie ma poparcie wielu ustawodawców i oczekuje sie jej uchwalenia w tej sesji.
|